"Moje malowanie to moje ciche
,,domowe życie…“,
 moje uspokojenie
lub zwykłe ,,ludzkie szaleństwo”

w poezji to, czego nie udaje mi się wyrazić na płótnie,
 zamknąć ramą na obrazie,
próbuję przenieść na papier,
ubrać w poetyckie strofy. "

Alina Miętkiewicz

gif
gifgif
gif

Alina Miętkiewicz

gif

16 maja 2015 roku.

gif

Dziś jestem w Piotrkowie Kuj. Zatrzymuję się przy jej grobie na miejscowym cmentarzu, aby oddać jej hołd. Niedługo minie rok od jej śmierci. Wpadam do jej córki, aby powspominać.  Daruje mi nowy tomik wiersz Aliny - pt. „I po co pytać?” . Wydany – „Pamięci mamy-dzieci” dzięki sponsorom :  Urzędu Miasta i Gminy Piotrków Kujawski, Starostwa Powiatowego w Radziejowie. Warto do niego sięgnąć. Zawiera szereg wspaniałych wierszy.

gif

A oto jeden z wybranych:

Dałeś mi Panie
Tyle …….
Rozum sumienie wolę

I patrzysz na mnie cierpliwie
Co ja z tym wszystkim
Zrobię?

A mnie jakoś niezgrabnie
Układa się wszystko
W całość!

Po drodze gubię
Tak wiele  ………

Że wstyd mi
Nie raz Panie!

Artykuł nr 1

Artykuł nr 2

PS!

Bez odpowiedzi

„Miało być dwadzieścia jeden wierszy. Dwadzieścia jeden ostatnich, najnowszych, jeszcze ciepłych z tego roku, powstających w chorobie, bólu i cierpieniu. Dwadzieścia jeden, które autorka zostawiła najbliższym, zapisane w notesiku. Dlaczego dwadzieścia jeden, bo to była szczęśliwa liczba Aliny Miętkiewicz, ale autorka sama pisze : naucz mnie Panie dać od siebie więcej. Są wszystkie niepublikowane.”
Fragment słowa Małgorzaty Pietrzak zamieszczony w tym Tomiku o „Przyjaciółce Alinie”

 

Alina Miętkiewicz – dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Piotrkowie Kujawskim, malarka, miłośniczka poezji i muzyki, należy do WŁO-ART-u – grupy malarzy nieprofesjonalnych we Włocławku. Ma już przebogaty dorobek. Jej twórczość malarska jest niezwykle ciekawa i wywołuje u odbiorców bardzo różnorodne skojarzenie. I dlatego warto poświęcić Jej szczególna uwagę. Na pewno te spojrzenie będzie zróżnicowane. Inne znawców malarstwa. Inne przeciętnego Kowalskiego. Jest związana od lat z tym środowiskiem i Jej pasja i osiągnięcia są także w części jego sukcesem i o tym warto i trzeba pisać.  Ponieważ znamy się od wielu lat myślę, że warto przy kawie posłuchać co ma do powiedzenia o swej pasji.

Zanim przejdziemy do pytań i Twoich odpowiedzi pozwól, że wyrażę swój pogląd.

Jesteś skromną osobą. Dlatego starasz się, aby dojść do własnego widzenia, świata i poszukiwania siebie, a przede wszystkim swego spełnienia się w malarstwie. Jak mi mówiłaś o wystawie prac związanych z tematyką Fryderyka Chopina – studiowałaś ten temat dogłębnie, aby mentalnie wejść do epoki w której żył i tworzył, następnie odizolowałaś się na trzy miesiące od otoczenia i malowałaś, malowałaś. Powstała z tego piękna kolekcja obrazów pokazywana w Bibliotece w Radziejowie – o czym zresztą pisałem i kilka fotek tych obrazów opublikowałem. Oglądając Twoje prace malarskie myślę, że tworzysz je z potrzeby serca, gdyż są to obrazy o bardzo różnorodnej tematyce w sztuce, gdzie realizm miesza się z abstrakcją. Tematem Twoich prac jest podziw dla natury, starasz się połączyć kolor i światło w zintegrowaną całość. Stosujesz różne techniki malarskie takie jak: olej, akryl, akwarela, tempera i tusz. Wydaje mi się, że masz bardzo głęboki kontakt z własnymi pracami tworząc je właściwie dla siebie, dla poznania tego, czego o sobie nie wiesz. Sporo jest także w Twoich obrazach natury. Natura jest jednym ze źródeł Twego natchnienia i największym mistrzem. Wydaje mi się, że pokazujesz swoje uczucia, myśli, przeżycia, radości, smutki i cierpienia interpretując naturę. Tyle moich dywagacji, a teraz przejdźmy do Twego spojrzenia na Twoją twórczość.

Jak to się stało, że rozpoczęłaś malowanie i co chcesz wyrazić swoją twórczością?

Moje malowanie to moje ciche ,,domowe życie…“, moje uspokojenie lub zwykłe ,,ludzkie szaleństwo”. Dobrodziejstwem jest to, że to co ja spłodzę, “ktoś” chce oglądać!!! Przy tym mam grupę ludzi życzliwych, którzy mnie wspierają i tu muszę oddać im, że cierpią przeze mnie, bo ich męczę nie raz, nie dwa swoim “bujaniem w obłokach”. Ale mam do nich dużą ufność, bo mobilizują mnie do dalszego działania. Chcę wspomnieć, że oprócz moich bliskich mam znajomych, którzy też malują, spotykamy się na plenerach latem co roku (to są moje wspaniałe wymarzone urlopy organizowane przez WŁO-ART z Włocławka i CKiSz z Konina). A tak po drodze uzbierało mi się tak wiele “dobrych dusz”, że ogólnie mogę powiedzieć fajnie że ich mam… no może kilku, ale…

 

Wybierz z swojej kolekcji obrazów 3-5, które są Tobie szczególnie bliskie i powiedz kilka słów na ich temat.

 

Co do wyboru obrazu to zależy od sytuacji i chwili w jakiej się znajduję, np. teraz w pokoju są trzy obrazki, które są ze mną i ja chce być z nimi: “dawne irysy” – malowane dawno, dawno…, a w zasadzie to delikatne irysy w bagienku… jak to w życiu…, pastela – “Kazimierz nad Wisłą” – bardzo miło mi patrzeć na nią – tam byłam latem na plenerze i całym sercem chciałabym jeszcze tam pojechać! Dlatego wisi na ścianie, aby mi przypominać! przypominać i jeszcze raz przypominać! Może nadaży się kiedyś okazja i pojadę tam… hmm… moje marzenie.

To ta róża, ale o niej wolę pozostawić opinie oglądającym (ja mam swoją – zarezerwowaną prywatnie na moją wyłączność…)

Jaki jeden obraz swego autorstwa warto byłoby powieść, aby spoglądać na niego doznawać określonych przeżyć estetycznych?

Na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć…, bo to jest tak: myślę, że jeden wzruszy się patrząc na płatek kwiatka, czy kroplę rosy, a drugi musi zobaczyć wielki ogród lub ocean aby coś przeżyć!

Reasumując: nie byłbym sobą gdybym z Twojej kolekcji obrazów nie wybrał tych, które dla mnie są najciekawsze. Choć tak jak Ty uważam, że jeszcze tego najlepszego nie namalowałaś też ten pogląd podzielam. Tym bardziej, że jest to Twoja pasja i życzę aby każdy następny obraz był najlepszy, najciekawszy, najpiękniejszy i był przejawem tego, co chciałabyś w nim przedstawić.

Karol Szmagalski 

gif

Poezja nowa pasja Aliny Miętkiewicz

Przejeżdżając rowerem przez Piotrków Kujawski wpadam do miejscowej biblioteki, aby porozmawiać z Aliną Miętkiewicz  dyrektor Miejsko-Gminnej Biblioteki w Piotrkowie Kujawskim, malarką i poetką. O najbliższych jej planach, zamierzeniach związanych z malarstwem jak i nową pasja poezją. Alina wciąż maluje ….?. Malarstwo to cenne dla niej wytchnienie, ucieczka od codzienności, problemów. W swoich obrazach jak i strofach wierszy, których kilka przy tej okazji mi przeczytała ze swego notatnika wyraźnie da się odczuć, że stara się cieszyć każda chwilą i coś z tego jak mówi jest w jej obrazach, wierszach. O jej fascynacji, sukcesach związanych z malarstwem pisałem wielokrotnie na tym portalu. 

Przeprowadziłem na ten temat rozmowę. Tutaj:

Eksponuje swoje obrazy na wielu wystawach.

Dziś jednak o kolejnej pasji, poezji w której to, czego nie udaje jej się wyrazić na płótnie, zamknąć ramą na obrazie, próbuję przenieść na papier, ubrać w poetyckie strofy. W najbliższym czasie ukaże się jej mały tomik . Jest już w drukarni . W tomiku znajdą się także wiersze jakie mi dziś zaprezentowała. Myślę, że tomiku każdy znajdzie coś dla siebie. Z niecierpliwością oczekuję na jego wydanie. Alina obiecała mi podarować jeden z pierwszych egzemplarzy.

Pięknie o tym tomiku napisała Małgorzata Pietrzak znana nasza poetka, krytyk literacki o której wielokrotnie pisałem na tym portalu.

W oczekiwaniu na tomik cytuję Małgorzatę Pietrzak. Jest to jej krótkie posłowie tomiku wierszy Aliny Miętkiewicz, które zostanie wydrukowane w jej tomiku pt. “Etykietki”,

WĘDRÓWKA  ZA  MIŁOŚCIĄ

gif

Tak pisze Alina  Miętkiewicz  w swoim debiutanckim tomiku wierszy pt. „Etykietki”.    Jak na udany debiut przystało, zaskakuje czytelnika swoją malarską wręcz wrażliwością w poetyzowaniu własnego świata.  Pomimo tego, że poetka porusza tematy intrygujące ludzkość od bardzo dawna i podąża utartym przez innych twórców szlakiem,  jest w tej liryce coś nowatorskiego, coś co każe zatrzymać się na chwilę i powędrować  w głąb siebie  w poszukiwaniu miłości . 

Kobiece wiersze  Aliny Miętkiewicz   czasami wyrażają jej uczucia wprost, ale bywa, że autorka  operuje skrótami myśli i każe czytelnikowi odkrywać, zastanawiać się, zamyślać  i po swojemu odczytywać zawarte w nich aluzje.  Jest  to zbiór  wierszy pełen smaczków  i odpowiednio dobranych słów, które wciągają czytelnika w wędrówkę za miłością taką zwykłą, ludzką: nad wodą, na łące, wśród kwiatów, muzyki  i  szarej rzeczywistości. Wszystko  to autorka, jako wytrawna malarka ubiera w jasne barwy , ciepłe kolory  i odcienie zwyczajnej  miłości. 

Pierwszy tomik Aliny Miętkiewicz ( i miejmy nadzieję, że nie ostatni, że autorka jeszcze zaskoczy swoich czytelników zgrabnymi  lirykami), jest  także  zbiorem jej przemyśleń nad upływającym życiem i  ziemskim przemijaniem . Autorka pisze   czy starość  to nieporadność   i zastanawia się nad tym, co po nas zostanie.  I chociaż sama  nie znajduje odpowiedzi  na to pytanie,  zmusza  czytelnika do własnych  poszukiwań  i przemyśleń.  Jednak nade wszystko jest to tomik o miłości, o tęsknocie za nią,  o potrzebie kontaktu, bliskości  i  zwykłej, normalnej rozmowy z drugim człowiekiem:

chciałam  rozmowy 
z  tobą
jak  spowiedzi 

Niech  te słowa będą mottem  dla każdego, kto sięgnie po tę interesującą książkę.

Gorąco wszystkim polecam !

gif

gif

Małgorzata Pietrzak

 A oto kilka filmików zwiazanych z twórczością Aliny Mietkiewicz:


Regionalni artyści

gif

Kunszt rzeźbiarski - Zbigniew Kiszka

gif

Na Kujawy przybył z  Pałuk ponad 30 lat temu.  Osiedlił się  w powiecie  radziejowskim  w gminie Dobre w miejscowości Bronisław. Zbigniew Kiszka, bo o nim mowa, w  powiecie radziejowskim od lat  pokazuje swój kunszt rzeźbiarski. Zajmuje się rzeźbą i płaskorzeźbą z zamiłowania. Rzeźbiarz cały  czas podejmuje różne  wyzwania  i  tematy. Wyzwaniem jest  zawsze materiał, w tym wypadku różnego rodzaju gatunki  drewna, które  narzucają  fakturę  rzeźby. Posiada Pracownię Rzeźby Ludowej. Jest  rzeźbiarzem od zawsze. Pracuje w  drewnie wyczarowując postaci, zwierzęta. Na Kujawy przybył z Pałuk ponad 30 lat temu. Jego motto, sposób na życie charakteryzuje taka wypowiedź.

gif

“ Dłuto uporczywie zanurzam w materię i rzeźbię – to moja pasja – moje życie”.



Córka, Ewa jest zafascynowana sztuką ludową. Obserwowała ojca podczas pracy i po czasie podjęła próby rzeźby. Było to około 15 lat temu. Ewa Kiszka córka odziedziczyła w genach zamiłowanie do rzeźby.



Jadwiga Reska odniosła kolejny sukces

gif

gif

gif

Koronkarstwo  jest  jedną z najżywotniejszych dyscyplin twórczości ludowej, znane w Polsce od XV wieku. W dniu 14 maja 2011 r. w  Muzeum im. Jana Kasprowicza w Inowrocławiu podsumowano „Kujawskie dziedzictwo” – konkurs współczesnej  sztuki ludowej i nieprofesjonalnej, jednocześnie odbył się wernisaż wystawy, na którym zaprezentowano nagrodzone wyroby.Tu uhonorowani zostali zasłużeni artyści.Wśród wyróżnionych znalazła sięJadwiga Reska znana koronczarka z Radziejowa, reprezentująca to miasto i powiat. Na konkursie przedstawiła 16 prac, z których większość została przyjęte do oceny za swój wysoki kunszt warsztatowy, wspaniałe wzory i wierność tradycji koronkarskiej.

gif

Celem konkursu była promocja bogatej sztuki kujawskiej, sztuki ludowej wśród społeczności Kujaw i turystów odwiedzających region oraz motywowanie do aktywności twórczej artystów nieprofesjonalnych czerpiących z tradycyjnych kujawskich  wzorów. Wśród  laureatów  od  wielu lat znajdują się twórcy z Radziejowa i okolic.  W  tegorocznej edycji konkursu uczestniczyło 36 osób z całego regionu. Przedstawiono prace w dziedzinach takich jak: haft, rzeźba, malarstwo, zdobienie ceramiki, plastyka obrzędowa i zdobienie wnętrz.

Haft kujawski

Laureatką i zdobywczynią jednej z nagród za swoje wyroby została nasza znana koronczarka pani Jadwiga Reska. Otrzymała z rąk dyrektor muzeum dyplom za zajęcie II miejsca w kategorii haft i koronka. Sekretarz Starostwa Powiatowego Wojciech Kotarski przekazał jej ufundowaną przez Starostwo Powiatowe w Radziejowie nagrodę, którym był aparat fotograficzny cyfrowy wraz z serdecznymi życzeniami i podziękowaniami za sławienie nasze „małej ojczyzny” Radziejowa. Starostwo Powiatowe  w Radziejowie od lat wspiera i promuje takich ludzi jak Jadwiga Reska.

Przy tej okazji warto przypomnieć trochę jej sukcesów. W roku 2001 brała udział w konkursie "Współczesna Sztuka Nieprofesjonalna" w muzeum w Inowrocławiu. Zdobyła tam wyróżnienie za haft czepca i ząbków koronkowych.
Dużą satysfakcję dał jej zakup wystawionych tam wyrobów jej autorstwa. W październiku tego samego roku swoje prace pokazała na
 ekspozycji "Szydełkiem i igłą wyczarowane " w muzeum we Włocławku.
W tym samym miejscu, w listopadzie 2002 roku brała udział w wystawie " Ludowa i Nieprofesjonalna Sztuka Współczesna Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej ".Czerwiec 2003 roku to dla Jadwigi udział w konkursie Współczesnej Twórczości Artystycznej wzorowanej na Kujawskiej Sztuce Chłopskiej i Ludowej w Inowrocławiu.
Odniosła tam prestiżowy sukces zajmując I miejsce w dziedzinie koronkarstwa. Marzec 2006 roku to udział w wystawie "O sztuce z głębi serca" we Włocławku.
Rok 2007 to Konkurs Kujawskie Dziedzictwo w Inowrocławiu gdzie ponownie zajęła I miejsce za koronki ze szczególnym wyróżnieniem zdobień - tzw. kogutków.


Jadwiga już jako mała dziewczynka robiła z zapałem serwetki i ubranka dla lalek. Mieszkając w Pieckach koło Kruszwicy należała do Koła Gospodyń Wiejskich. Tam też uczęszczała na kurs haftu kujawskiego prowadzonego przez panią Marię Patyk. Tworzyła serwetki, bieżniki, firany, kapy na łóżka, obrusy dla znajomych, rodziny i koleżanek.
W roku 1986 po raz pierwszy swoje robótki szydełkowe dała na wystawę do Muzeum Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej we Włocławku. Otrzymała tam wyróżnienie.


Później, podczas pracy w ZOZ w Radziejowie, wychodząc na przeciw potrzebom koleżanek zorganizowała, przy udziale pani Marii Patyk, kurs haftu kujawskiego dla pielęgniarek. Tu w Radziejowie poznała także śp. Zofię Lewandowską nestorkę haftu kujawskiego i koronek. To jej zawdzięcza, umiejętność wykonywania ząbków,
wstawek do poduszek, czepców.

Mirosława Skiczak Osięciny

gif

Pani Mirka należy do jednej z najbardziej znanych twórczyń na terenie gminy Osięciny i nie tylko. Oglądam jej wyroby, robię kilka fotek. Wyroby zaskakują swą delikatnością. Mirka mówi tak. Hafciarstwo popularne jest dziś wśród kobiet kujawskich, jednak głównie w formie serwetek i serwet, gdzie do rzadkości należą wstawki do pościeli, firanki czy kapy. Wiele kobiet potrafi jednak odtworzyć dawne wzory. Jest wielu ludzi parających się rękodziełem. 

Haft w Gminie Osięciny zawsze był widoczny w naszych domach. Zajmowały i zajmują się nim głównie członkinie z zespołów folklorystycznych. Dziś jednak postanowiłem napisać kilka słów o Mirosławie Skiczak (matce) oraz Dariuszu Skiczaku (jej syn), którzy od lat znani są ze swej pasji na tym terenie. O tyle łatwiej jest nam rozmawiać, że pani Mirka jest od lat naszą znajomą.

Rodzinę państwa Skiczaków znam od lat. Jak tylko sięgnę pamięcią zawsze związani byli ze swoim środowiskiem działając w życiu kulturalnym tego środowiska kultywując kujawskie tradycje? Dotyczy to zarówno pani Mirosławy jak i jej męża Ireneusza, który za życia był wieloletnim członkiem zespołu folklorystycznego „Kujawiaki”. Pan Ireneusz Skiczak był I klarnetem w zespole „Kujawiaki”, a z nim w tym zespole występowali: Zenon Paliwoda akordeon (Kierownik Kapeli Zespołu), Leopold Maćkowiak kontrabas, Zbigniew Urbański skrzypce, Jan Głowacki II klarnet Warto przy tym przypomnieć ,że kapela, która również składała się z muzyków grających dawniej na wiejskich weselach. Cały, więc zespół to autentyczni Kujawianie. “Kujawioki” to bardzo znany zespół odnoszący wiele sukcesów tak w regionie jak i na przeglądach na terenie całej Polski a także za granicami kraju. l tak do dzisiejszego dnia zespół “Kujawioki” jeździ i bawi, nie tylko dorosłych a także młodszą część widowni. Moja żona przez wiele lat pracowała z panią Mirką. Pamiętam liczne dyskusje związane z jej pasją koronkarstwem jak i liczne sukcesy, jakie na tym polu odnosiła. Z dużym zachwytem i troską matczyną opowiadała o pasji swego syna Dariusza, który obok kunsztu kowalstwa artystycznego posiadł kunszt hafciarski, co jest zjawiskiem nieczęstym, jeśli chodzi o mężczyznę. Także często mówiła o zacięciu i pasji swego nieżyjącego dziś męża Ireneusza do muzyki i występów. Postanowiliśmy odwiedzić państwo Skiczaków i porozmawiać na te tematy. O czym niebawem.

Mirosława Skiczak

gif

Hafciarstwo popularne jest dziś wśród kobiet kujawskich, jednak głównie w formie serwetek i serwet, gdzie do rzadkości należą wstawki do pościeli, firanki czy kapy. Wiele kobiet potrafi jednak odtworzyć dawne wzory. Do jednej z najbardziej znanych twórczyń należy Mirosława Skiczak (ur. 1943). Koronki, które zaskakują nas delikatnością, to wyrób pani Mirosława Skiczak. Kujawsko-Pomorskie jest jednym z nielicznych polskich województw, które honorują finansowo twórców ludowych – Samorząd województwa organizuje Konkurs Aktywności Artystycznej Twórców Ludowych, w ramach, którego nagradza utalentowanych rzeźbiarzy, hafciarki oraz koronczarki z regionu. Wśród laureatów jest Mirosława Skiczak z Osięcin (koronka), co świadczy o wysokiej ocenie jej kunsztu. Mirosława odnosi sukcesy koronkarskie uczestnicząc w licznych konkursach.

Obszerny wywiad o jej i pasjach rodzinnych .

Rodzinę państwa Skiczaków znam od lat. Jak tylko sięgnę pamięcią zawsze związani byli ze swoim środowiskiem działając w życiu kulturalnym tutaj kultywując kujawskie tradycje,

Postanowiliśmy odwiedzić państwo Skiczaków i porozmawiać na te tematy.

Pani Mirko, należy pani do jednej z najbardziej znanych twórczyń na terenie gminy Osięciny i nie tylko. Oglądamy pani koronki, które zaskakują one nas delikatnością, co może pani na temat swoich zainteresowań powiedzieć?

Powiem tak: hafciarstwo popularne jest dziś wśród kobiet kujawskich, jednak głównie w formie serwetek i serwet, gdzie do rzadkości należą wstawki do pościeli, firanki czy kapy. Wiele kobiet potrafi jednak odtworzyć dawne wzory. Jest wielu ludzi parających się rękodziełem. Myślę, że warto wymienić kilka nazwisk: panią Anielę Leszczyńską (Osięciny) – zajmującą się haftem , pisankami; panią Mariannę Małkowską (Osięciny) – z kolei haftem i frywolkami; panią Marię Nowak (Osięciny) – o zainteresowaniach – haftem; pana Dariusza Nowackiego (Zielińsk) – parającego się rzeźbą, pana Zbigniewa Jędrzejewskiego (Osięciny) znakomitego kowala artystycznego u którego nauki pobierał mój syn Dariusz; Zbigniew Kiszka (Bronisław) – rzeźbiarz. Warto przy tym przypomnieć ,że Kujawsko-Pomorskie jest jednym z nielicznych polskich województw, które honorują finansowo twórców ludowych – a Samorząd województwa organizuje Konkursy Aktywności Artystycznej Twórców Ludowych, w ramach, którego nagradza utalentowanych rzeźbiarzy, hafciarki oraz koronczarki z regionu.

Dlatego wymieniam je po to, aby uzmysłowić, że na tym terenie jest wielu ludzi o zainteresowaniach rękodziełem, a ja jestem jedną z nich. Trudno jest mówić o sobie. Zacznę od tego, że jestem wśród laureatów tych konkursów (koronka), co świadczy o wysokiej ocenie moich prac i to daje mi satysfakcję, choć nie robię to dla takich konkursów a dla własnej satysfakcji gdyż sprawi mi to dużą przyjemność. Ba nawet od 5 lat przestałam w nich uczestniczyć.

Pani Mirko! Jakie były początki tej pasji oraz co pani wykonywała i wykonuje?

Praktycznie rękodzieła w wykonaniu koronek, szydełkowania i obróbki włóczki nauczyła mnie moja mama. Param się tym od blisko 50 lat. Na przestrzeni tych lat wykonałam ich wiele. Mam tego cała szafę, ale możecie je obejrzeć, zrobić kilka fotek ale proszę o ich zachowanie i nie publikowanie.

Szkoda pani Mirko, bo wyroby są wspaniałe. Miejmy nadzieję, że w przyszłości będzie je można szerzej zaprezentować.

Panie Darku! Miałem okazję być w miejscowej Bibliotece w Osięcinach. Porozmawiać z panem Romualdem Trzeciakiem.

Zrobić trochę fotek wystawianych tam pana dzieł. Zanim przejdziemy do rozmowy pozwolę sobie na własna refleksję z tym związaną. Patrząc na te prace widać wysiłek i wkład pracy, jaki został w niewłożony. Widać gołym okiem, że wiele dni, miesięcy, nawet lat poświęcił pan na wykonanie tych dzieł. Charakterystyczne jest przywiązywanie do drobiazgowego wykonania szczegółów, detali, różnorodności kolorów, co świadczy o wysokim profesjonalizmie. Niektóre działa oprawione zostały w kute ramy ze stali, wykorzystał pan swój kunszt kowalstwa artystycznego, gdyż od 1986 roku związany jest pan z zakładem kowalskim Państwa Jędrzejewskich.

Na wstępie mam pytanie. Jakie były początki?

Powiem tak. Byłem w jednostce reprezentacyjnej. Moja przygoda z haftem rozpoczęła się w wojsku w 1985 roku i trwa do dnia dzisiejszego? Pierwszą pracą była chusta rezerwisty. Następnie różnego rodzaju naszywki na kurtki dla znajomych. Aż nadszedł czas na coś ambitniejszego i poważniejszego. Prace nawiązują do moich zainteresowań muzycznych i literackich jak i moich kolegów – Jarosława Rogiewicza oraz Romualda Słomczewskiego – którzy w dużej mierze przyczynili się do powstania tych prac. Niewątpliwy wpływ na moje zainteresowania mieli moi rodzice. Mama , która jak pamiętam od wczesnego dzieciństwa zajmowała się wykonaniem przepięknych koronek czy ojciec ze swą pasja muzyczną. Oboje kultywowali tradycje kujawskie. Zawsze mnie wspierali i dopingowali do własnej drogi .Byli moim drogowskazem.

Panie Darku! Same pana wyroby mówią, to unikatowe dzieła, wystarczy na nie spojrzeć, aby od razu zauważyć wielki kunszt, precyzje i wielki walor artystyczny w każdym z nich.

Dlatego postanowiłem je zaprezentować na fotkach w albumach:

Tutaj:

Album nr 1

Album nr 2


Myślę jednak ,że warto aby pan trochę powiedział komentarza z nimi związanego.

Od jestem fanem zespołu „Iron Maiden” i wiele obrazów wynika z fascynacji tym zespołem i ich muzyką. Każdy z obrazów to mozolna, drobiazgowa praca, najczęściej po wyczerpujące fizycznie pracy w kowalstwie artystycznym. Szacuję, że stworzenie jednego obrazu zajmuje mi okres 2-3 lat w zależności od jego rozmiaru i zawartych tam szczegółów. Ale to, co robię daje mi satysfakcję, gdyż robiąc to odpoczywam. Do chwili obecnej wykonałem 13 obrazów, z których 12 prezentowałem na niedawnej wystawie w miejscowej bibliotece w Osięcinach. Aktualnie pracuję nad 14 obrazem. Jest to duży obraz , pracuje nad nim od 2 lat. Prezentuje go na zdjęciu moja żona Aneta.

Dziękuję za interesującą rozmowę. Wiem ,że nie lubicie szumu reklamowego wokół swojej osoby i tego, co robicie. Oboje jesteście skromnymi ludzi oddani temu, co tworzycie z duszami artystów z pięknymi wyrobami, o których nie chcecie za dużo mówić. Myślę jednak ,że udało się nam przybliżyć te sprawy . Widać, że to, co robicie daje Wam satysfakcję. 

Pozwolę, jako konkluzję naszej rozmowy jeszcze na jedno stwierdzenie.

„ Macie duszę artystów i jak to każda dusza artysty, bo tak trzeba o Waszych dziełach oglądając je powiedzieć jeszcze tego najlepszego dzieła nie stworzyliście ciągle jest ono przed Wami

–, czego szczerze i serdecznie życzę.

Migawki o rodzinnych pasjach tutaj:
Filmik

Ukryty talent Dariusza Skiczaka z Osięcin

W Gminie Osięciny możemy poszczycić się wieloma rzemieślnikami, którzy znani są ze swojego zamiłowania do rękodzieła. Haft w Gminie Osięciny zawsze był obecny w naszych domach. Zajmowały i zajmują się nim głównie członkinie z zespołów folklorystycznych. Można by pokusić się do stwierdzenia, że hafciarstwo to raczej zajęcie dla kobiet. Jednak nie do końca.

gif

Przyglądając się pracom Dariusza Skiczaka – mieszkańca Osięcin, można wywnioskować, że wiele dni, miesięcy, nawet lat należało poświęcić na wykonanie takich dzieł. Drobiazgowo wykonane szczegóły, detale, różnorodność kolorów i tematy prac ukazują profesjonalizm autora. Niektóre działa oprawione zostały w kute ramy ze stali, gdyż Dariusz Skiczak jest też kowalem. Zatem połączenie dwóch pasji – haftu i kowalstwa - daje podwójną satysfakcję autorowi. 

Dariusz Skiczak urodził się 1965 roku w Osięcinach. Z wykształcenia tokarz, a od 1986 roku związany z zakładem kowalskim Państwa Jędrzejewskich. Syn nieżyjącego Ireneusza, który za życia był wieloletnim członkiem zespołu folklorystycznego „Kujawioki” oraz Mirosławy mającej sukcesy koronkarskie w Muzeum Etnograficznym we Włocławku. Mąż Anety i ojciec dwóch synów – Krzysztofa i Tomasza.

gif

Przygoda z haftem rozpoczęła się w wojsku w 1985 roku i trwa do dnia dzisiejszego. Pierwszą pracą była husta rezerwisty. Następnie różnego rodzaju naszywki na kurtki dla znajomych. Aż nadszedł czas na coś ambitniejszego i poważniejszego.
Prace nawiązują do zainteresowań muzycznych i literackich autora i jego kolegów – Jarosława Rogiewicza oraz Romualda Słomczewskiego – którzy w dużej mierze przyczynili się do powstania tych prac.

Co jakiś czas w naszej gminie - na szczęście - odnajdują się jeszcze talenty, które dziś należy wspierać i promować. Stają się one wizytówką gminy, ale i skarbem dla przyszłych pokoleń.

Prace nawiązują do zainteresowań muzycznych i literackich autora i jego kolegów – Jarosława Rogiewicza oraz Romualda Słomczewskiego – którzy w dużej mierze przyczynili się do powstania tych prac.(I tu znów widać wpływ zainteresowań muzycznych po ojcu Ireneuszu). Podobnie jak jego mama nie lubi szumu reklamowego wokół swojej osoby i tego, co robi. Oboje są skromnymi ludzmi oddani temu, co tworzą z duszami artystów z pięknymi wyrobami, o których nie chcą za dużo mówić. Myślę jednak ,że za nich mówią same wyroby, unikatowe dzieła i dlatego postanowiłem je zaprezentować na fotkach bez dodatkowego komentarza. Wystarczy na nie spojrzeć, aby od razu zauważyć wielki kunszt, precyzje i wielki walor artystyczny w każdym z nich. 

git

Oglądając prace pana Dariusza Skiczaka wyraźnie widać, że zamiłowanie i bakcyl artystyczny wyniósł w genach od swoich rodziców.

Album fotek tutaj:
Mirosława Skiczak

gif

Pani Aniela Leszczyńska, emerytowana nauczycielka z Osięcin, dopiero na zasłużonej emeryturze odkryła w sobie manualne talenty na niwie rękodzieła artystycznego. Artystka z Osięcin od ponad dziesięciu lat śpiewa i tańczy w słynnym zespole folklorystycznym „Kujawioki” – Zenona Paliwody i stąd zaczęła się jej pasja do haftu kujawskiego. Zwłaszcza tego spod igły Marii Szewczyk, którym musiała własnoręcznie przyozdabiać swój strój ludowy niezbędny do występów w zespole folklorystycznym. Zamiłowanie do wzorów i motywów kujawskich przeniosło się na kolejną pasję, którą podbija aukcje internetowe swoimi pisankami z wydmuszek kurzych, gęsich i strusich przyozdobionymi w słynny radziejowski haft. Często osięcinianka uczestniczy w pokazach poprzedzających święta Wielkiej Nocy, które odbywają się w szkołach, domach kultury, muzeach i świątecznych kiermaszach.

gif

Maria Nowak.
Twórczyni z Osięcin przez większość lat poświęconych haftowi była związana z włocławską Sztuką Kujawską dla której tworzyła i gdzie wypracowała sobie emeryturę, aktualnie jest związana z Stowarzyszeniem Twórców Ludowych w Lublinie. Pani Maria począwszy od 1999 roku jest rokrocznie nagradzana przez Marszalka województwa, a w kolekcji licznych nagród ma też nagrody przyznane przez Muzeum im. Jana Kasprowicza Inowrocławiu i lubelskiego Stowarzyszenia Twórców Ludowych. I mimo, że większość swojego życia poświęciła sztuce kujawskiego haftu, to jak nam powiedziała haftowanie nadal sprawia jej radość i jest doskonałą forma relaksu.


Leokadia Machtyl – „kobieta, która ocaliła Kujawski haft”

gif

„Tyle jesteśmy warci – ile po nas pozostanie” - to słowa nestora Towarzystwa Miłośników Kujaw z Radziejowa pana Józefa Ryszarda Pernaka. Idąc tą puentą postanowiłem tym razem przypomnieć Leokadię Machtyl.

Leokadia Machtyl (1916-2008) to radziejowianka, która należy  do  najbardziej zasłużonych hafciarek. W uznaniu zasług dla  Radziejowa otrzymała Uchwałą  nr Nr VI/43/99 z 28 maja 1999r.– „Medal zasługi dla Radziejowa”. Pochodzi z rodziny o dużych  tradycjach  związanych z hafciarstwem.  „Była  to kobieta, która ocaliła kujawski haft”.  Sztukę  haftowania przejęła w genach od rodziny zajmującej się tym zagadnieniem już od 1850 roku. Wszechstronne przygotowanie otrzymała od swojej matki Joanny Chmielewskiej z d. Zygler. 

Zaczęła haftować w wieku 9 lat pod okiem swojej mamy. Na początku były to: mereszki, ledo, oraz pomoc starszym biegłym w hafcie siostrom w  lżejszym haftowaniu,  kolejno  ucząc się  i  poznając  tajniki tej sztuki. Haft dawał  utrzymanie rodzinie. Jak  wspominała  chodziła  pieszo  na  jarmarki do Kruszwicy, Inowrocławia, aby  uczestniczyć  w  sprzedaży przez matkę i siostry: czepców,  fartuszków,  kołnierzyków, kryz.  Później  haftowanie dla niej i rodziny stało się wielka pasją. W 1950 roku z  jej pracy twórczej następuje przełom. Została  zweryfikowana, jako twórczyni ludowa przez Ministerstwo Kultury i Sztuki. Od tego czasu bierze aktywny udział w konkursach i wystawach: Inowrocław, Włocławek, Toruń. Uczestniczy w wielu kiermaszach: Ciechocinek, Konin, Włocławek, Inowrocław, Kruszwica, Bydgoszcz , Radziejów. Współpracuje z Muzeum we Włocławku, Toruniu; z Cepelią w Bydgoszczy i Sopocie. Jest także podobnie jak siostry aktywna w działalności kulturalnej Radziejowa przez udział w przedstawieniach teatralnych. Brała czynny udział w  propagowaniu  haftu wśród młodzieży i nie tylko. W miejscu jej zamieszkania gościły  wycieczki z różnych stron kraju, podziwiając jej kunszt sztuki ludowej. Warto przypomnieć,  że wykonywała fartuszki na tiulu, czepce, bieżniki, serwetki. Uczestnicząc w licznych konkursach odnosi  spektakularne sukcesy a jej wiele wyrobów znalazło się poza granicami kraju: Niemcy, Francja, USA, Czechosłowacja. Warto przypomnieć niektóre: w tatach 1981, 1983 i 85 w konkursie kujawskiej sztuki ludowej w Inowrocławiu zajmuje I miejsce; w 1984 w konkursach organizowanych przez Muzeum we Włocławku zdobywa dwukrotnie I nagrodę.

Do ostatnich swych dni pełna inwencji  twórczej, ale zawsze przestrzegając  zasad, aby zmieścić się  sztywnych ramach, jakie narzuciła tradycja. Haftowała  zarówno na płótnie jak i na batyście, inlecie jak i tiulu. Prace często zdobiła  aplikacjami tiulowymi, które wzbogacały kompozycje , podkreślając charakter r danego motywu.  Znana była z haftu przewlekanego na tiulowych fartuszkach, czepcach i serwetkach tworząc ciekawe geometryczne wzory: romby, linie łamane , zygzaki itp.

Mimo, że pani Leokadia Machtyl odeszła od nas na zawsze  pozostały po niej prace, pamięć oraz wielu następców, których siła, talent, cierpliwość wymagana przy uprawianiu tej sztuki nie pozwolą aby zanikła.

Mistrz wychował mistrza. Kowalstwo artystyczne w powiecie Radziejów.

Kilka lat temu Zbigniew Jędrzejewski wykonał do mojej posesji bramę wjazdową, furtkę i elementy ogrodzenia. Ustalając szczegóły zlecenia w jego pracowni, miałem okazję oglądać wiele jego dokonań w zakresie kowalstwa.

Elementy grodzeniowe wykonane przez Zbigniewa Jędrzejewskiego z Osięcin przy mojej to cięzka praca. Ale to, co robi Zbigniew Jędrzejewski jest wspaniałe. Dlatego wspólnie z Mirkiem Kowalskim postanowiliśmy napisać kilka zdań na ten temat.

gif

Zbigniew Jędrzejewski pochodzi z Osięcin. Jest kontynuatorem rodzinnych tradycji. To jego ojciec, Teodor Jędrzejewski, znany twórca ludowy, zapoczątkował  popularną nie tylko w regionie kuźnię. Zbigniew Jędrzejewski zawód kowala wybrał  z  zamiłowania pomimo, że praca jest trudna, ciężka i brudna. Od najmłodszych lat przyglądał się pracy ojca. Gdy tylko już  zdołał udźwignąć  młot kowalski, w  każdej wolnej chwili pomagał ojcu  w kuźni. Przejął kuźnię, znaną już nie tylko w Osięcinach, nie tylko w kraju, ale także poza jego granicami.

W ciągu 20 lat swojej pracy uznany został za jednego z najlepszych kowali w Polsce. Potrafi umiejętnie łączyć tradycyjne motywy  kujawskie z  własnymi  pomysłami. Wykonuje zarówno drobne przedmioty np. klamki,  kołatki, kłódki czy świeczniki, jak również duże formy tj. kraty okienne, bramy, balustrady balkonowe i schodowe. Swoje prace ozdabia wolutami, esownicami, skręconymi spiralnie koszyczkami, różami oraz charakterystycznymi dla niego ptaszkami.

Elementy grodzeniowe wykonane przez Zbigniewa Jędrzejewskiego z Osięcin przy mojej posesji Jędrzejewski posiada tytuł  Honorowego Mistrza Rzemiosła  Artystycznego otrzymany  w  Warszawie w 1979 r. oraz odznakę za opiekę nad  zabytkami, nadaną   przez  ministra  kultury  i sztuki w 1986 r. Ponadto bierze udział  w  wielu wystawach i konkursach, zdobywając pierwsze nagrody. Wiele prac twórcy znajduje się w zbiorach muzealnych we Włocławku, Radomiu i Inowrocławiu oraz  zdobi  budynki  Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku. Zbigniew Jędrzejewski obiecał ojcu, że "palenisko w tej kuźni nie wygaśnie" i nie wygasa, ponieważ miejsce po panu Zbigniewie kiedyś zajmie jego syn Andrzej, kontynuator rodzinnej tradycji. I tak też się stało.

Długoletnie doświadczenie, stosowanie tradycyjnej technologii kowalskiej oraz wysoka jakość pozwoliła panu Zbigniewowi ugruntować  bardzo wysoką pozycję na rynku  krajowym  jak i zagranicznym. Jego wyroby znajdują się w wielu krajach świata m.in. Niemczech, Danii, Szwecji, Czechach, Francji a nawet w USA. Więcej informacji możesz znaleźć na : www.kowalstwo.info. Ważnym osiągnięciem jest dla pana Zbigniewa wyszkolenie wielu uczniów. Jednym z nich był znany kowal Andrzej Schmidt.

Kilka lat temu Zbigniew Jędrzejewski wykonał do mojej posesji bramę wjazdową, furtkę i elementy ogrodzenia. Ustalając szczegóły zlecenia w jego pracowni, miałem okazję oglądać wiele jego dokonań w zakresie kowalstwa., szef firmy, a pracy przygląda się Miłosz, syn Tomasza najmłodszy z rodziny Schmidtów, który każdą wo / Fot. Mirek KowalskiTak o nim w miejscowej prasie pisze Mirek Kowalski - "Pośród licznej rzeszy artystów ludowych - wyróżnionych przez Piotra Całbeckiego, marszałka województwa kujawsko-pomorskiego coroczną nagrodą ponownie w tym gronie znalazł się duet rodzinny kowali z Piotrkowa Kujawskiego Andrzej i Tomasz Schmidt. Kujawski artysta kowal arkana sztuki kowalstwa artystycznego zgłębiał u osięcińskiego wirtuoza kowalstwa Zbigniewa Jędrzejewskiego."

gif


Pan Andrzej kowalstwem zajmuje się blisko trzydzieści lat, a od 1987 roku prowadzi zakład kowalski w swoim rodzinnym Piotrkowie Kujawskim. Wykonuje różnego rodzaju latarnie, lampy ogrodowe, żyrandole, przybory kominkowe, kraty i ogrodzenia dla  kościołów w Kłobi, Konecku, Piotrkowie Kujawskim, Sompolnie, Radziejowie i Kozach, oraz wykonał wiele zleceń, wg odrębnych projektów, mających przede wszystkim charakter ozdobny.

gif

Natomiast  drugi laureat  nagrody marszałka, Tomasz  Schmidt, jest  bratankiem pana Andrzeja i również mieszkańcem  Piotrkowa  Kujawskiego  i  zarazem  uczniem stryja,  a kowalstwo artystyczne uprawia od 15. lat.

Piotrkowscy kowale już od 2002 roku są nagradzani dorocznymi nagrodami przez panujących marszałków województwa. Ponadto mają  w swoim dorobku  nagrody   inowrocławskiego   Muzeum im. Jana Kasprowicza, z  festiwalu kowali w Gniewie, z europejskiego zlotu kowali w Holsztynie (Czechy), aktywnie uczestniczą od wielu lat w Jarmarkach sztuki m.in. św. Dominika w Gdańsku.

Ponadto pan  Andrzej prowadzi słynną  galerię swoich wyrobów  w Toruniu  przy ul. Kopernika, aktywnie uczestniczy w życiu społecznym swojego rodzinnego miasta, gdzie trzecią kadencję zasiada w radzie miejskiej. Jest członkiem Stowarzyszenia na rzecz rozwoju Miasta i Gminy Piotrków Kujawski, a w Toruniu działa na rzecz Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego mniejszości niemieckiej w Radziejowie jest wicestarszym Cechu Rzemiosł.

Myślę, że warto o takich ludziach kilka słów napisać. A także i o tradycji przekazywania tego zawodu z ojca na syna, jak to ma miejsce w rodzinie Jędrzejewskich. Tą tradycję przejął również ich uczeń - Andrzej Schmidt.

Marek Marynowski


Marek Marynowski, dyrektor Miejskiego Domu Kultury, artysta malarz, muzyk i nie tylko, przekazuje swoją wiedzę i pasję młodzieży. Zaraża swoją pasją innych. Obrazy prezentuje na licznych wystawach i wernisażach. Pasją swą zaraził innych. Przy Domu Kultury działa pracownia malarska, systematyczne zajęcia odbywają się w budynku Opieki Społecznej. Na zajęcia uczęszczają dzieci w wieku przedszkolnym, z terenu gminy, a także z gmin ościennych, młodzież i liczna grupa osób dorosłych. Zajęcia prowadzi panMarek Marynowski jednocześnie przekazując wiedzę z zakresu rysunku, technik malarskich oraz ogólnego przygotowania do tworzenia oraz odbioru sztuki. Jego twórczość malarska jest niezwykle ciekawa. I wywołuje u odbiorców bardzo różnorodne skojarzenie I dlatego warto poświęcić jej szczególna uwagę. Na pewno te spojrzenie będzie zróżnicowane. Inne znawców malarstwa. Inne przeciętnego Kowalskiego. Jest on związany z tym środowiskiem i jego pasja i osiągnięcia są także w części jego sukcesem i o tym warto i trzeba pisać.

gif
 

Ponieważ jest to mój wieloletni znajomy i przyjaciel myślę, że warto przy kawie posłuchać, co ma On do powiedzenia o swej pasji. Dlatego zadałem trzy pytania.


Jak to się stało, że rozpocząłeś malowanie i co chcesz wyrazić swoją twórczością?

Jako dziecko uczęszczając do przedszkola już budziłem zainteresowanie nauczycieli moimi kompozycjami zrobionymi z klocków, a także rysunkami które odbiegały poziomem od innych dzieci. Myślę, że talent jeżeli go posiadam, odziedziczyłem po rodzinie, która całościowo związana jest z życiem artystycznym, a także nauczycielskim. Zawsze fascynowała mnie muzyka, gdzie w tej dziedzinie miałem pewne życiowe osiągnięcia. Miłość do sztuki, jaką jest malarstwo zadecydowało o podjęciu studiów na Wydziale Malarstwa w Poznaniu, które ukończyłem z wynikiem celującym. W obecnej chwili bardzo zajęty jestem pracą zawodową pełniąc funkcję dyrektora MGOKSiR w Piotrkowie Kujawskim, ale w wolnych chwilach powracam do sztalugi. Jeżeli chodzi o wyrażanie się w malarstwie – jestem w okresie poszukiwania nie kryjąc, że mam pewne plany o stworzeniu nowych projektów związanych z naszym regionem.

gif

Wybierz ze swojej kolekcji obrazów 3-5, które są Tobie szczególnie bliskie i powiedz kilka słów na ich temat.

Uważam, że w pełni nie jestem jeszcze zadowolony z moich prac, ale jeżeli bym miał wymienić prace z dotychczasowej mojej twórczości to byłyby: “Dziewczyna z polnymi kwiatami” – (obecnie obraz znajduje się w Niemczech), “Wieczór nad Gopłem” – (Holandia), Cykl pejzaży kujawskich – (Niemcy).

Jaki jeden obraz swego autorstwa warto byłoby powiesić, aby spoglądać na niego i doznawać określonych przeżyć estetycznych?

Obraz ma prawo ekspozycji na ścianach w różnych miejscach publicznych pod warunkiem, że jest dziełem sztuki i naprawdę nie wiem czy mi się udało stworzyć takie płótno! Myślę, że czas wypowie się i zweryfikuje moją działalność.

Marek, do ciebie jako człowieka mającego profesjonalne przygotowanie w tej materii oraz od wielu lat związanego z Piotrkowem Kujawskim i inspiratora działania pracowni malarskiej mam jeszcze jedno pytanie. Jak szeroki jest w Piotrkowie Kujawskim krąg osób, którzy chwycili za pędzel i malują?. Gdybyś mógł to wymień kilka nazwisk poza Aliną Miętkiewicz i Aleksandrą Sas Wisłocką o którymi miałem okazję rozmawiać i ich pasji napisać… Miałem okazję być na wystawie osób niepełnosprawnych w Bibliotece w Radziejowie i wiem ,że i w tym gronie wielu to zrobiło.

Odpowiedź:
Jest to spora grupa osób. Pozwól ,że wymienię: Leśnik Jerzy Waniński (kredka, ołówek), Lek. med. Bożena Belter, Logopeda Krystyna Pruss , Jolanta Kaniewska, emerytka Alicja Dębowska, Bogusław Szałkiewicz (rzeźba w drewnie).

Reasumując: nie byłbym sobą gdybym z Twojej kolekcji obrazów nie wybrał tych które dla mnie są najciekawsze. Choć tak jak Ty uważam ,że jeszcze tego najlepszego nie namalowałeś też ten pogląd podzielam. Tym bardziej ,że jest to Twoja pasja i życzę aby każdy następny obraz był najlepszy, najciekawszy, najpiękniejszy i był przejawem tego co chciałbyś w nim przedstawić.

Wybrałem spośród Twoich obrazów te które załączyłem do niniejszego artykułu.

gif

Aleksandra Sas Wisłocka

Pobierz wiersze do "Tomiku Trzeciego"

Word

PDF

Rapsodia miasta

Jest takie miejsce
na ziemi,
gdzie się rodzimy.
Jest też i takie,
gdzie istniejemy
z losu przyczyny.
Rapsodia miłością
pisana,
rapsodia miasta,
które jest moim
domem.
Kościoła wieża
słońcem oblana,
rapsodia dźwięcząca
dzwonem.
I w tej rapsodii
dźwięczącej,
historia miasta
spisana.
Błysk gwiazdy
na niebie
wschodzącej,
od dawnych dziejów
zarania.
I wszystkie wschody
słońca
i noce z ogromem
czułości,
rapsodia dzwonem
dźwięcząca
w sercach pełnych
miłości
I aby melodia
trwała,
dźwięczała piotrkowskim
dzwonem,
na miasto spływała
chwała
i zawsze Piotrków
był domem.

Gminna Biblioteka w Bytoniu, która jest miejscem inspiracji i realizacji wielu niezwykłych pomysłów na promowanie literatury i zachęcanie do sięgania po książki każdego odbiorcę, bez względu na wykształcenie, wiek czy światopogląd zorganizowała niezapomniany wieczór malarsko-poetycki.
gif

Jak co roku, Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich organizuje, w dniach 8-15 maja 2013 r., Tydzień Bibliotek - program promocji czytelnictwa i bibliotek. Ma on na celu podkreślanie roli bibliotek w poprawie jakości życia, edukacji oraz zwiększanie prestiżu zawodu bibliotekarza i zainteresowania książką szerokich kręgów społeczeństwa polskiego. W ramach tego programu odbył się wspomniany wieczór.

gif

Do miejscowej świetlicy w której przybyli mogli podziwiać obrazy autorstwa Aleksandry i Dominiki Sas Wisłockich, przy dźwiękach gitary Vadima mogli wysłuchać wierszy recytowanych przez ich autorkę Aleksandrę Sas Wisłocką, poetkę, kobietę dwóch miast - Inowrocławia i Piotrkowa Kuj.

Po wydanym tomiku wierszy „Przynosiłeś mi fiołki", wydała tomik „Powroty". A także jako zwiastuny zarecytowała 3 wiersze z przygotowywanego do wydania, tomiku trzeciego. 

Warto przypomnieć,że Aleksandra talent artystyczny zapewne odziedziczyła po ojcu Szczepanie (1913-1967) cenionym inowrocławskim rzeźbiarzu i malarzu. On też udzielał jej jak wspomina pierwszych lekcji. Słuchaczy czekała niespodzianka. 


Malarstwem zaraziła także córkę Dominikę, która wystawiła 6 obrazów swego autorstwa. 

Był też zaprezentowany wspólnie namalowany obraz przez mamę Aleksandrę i córkę Dominikę.

Album fotek tutaj:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10201327814818261.1073741900.1259848402&type=3 

Było to niezwykle wzruszające spotkanie, gdzie obok wspaniałych obrazów, muzyka przeplatała się z wierszami oddającymi przeżycia ich autorki. Brawa dla załogi biblioteki za zaproszenie tak ciekawych ludzi oraz dla Aleksandry i Dominiki.  

Zenobia Skibińska


Przejeżdżając przez Bronisław zatrzymałem sie u Zenobii Skibińskiej aby obejrzeć jej obrazy i rzeźby, oraz stylowe meble, które podczas naszego spotkania zaprezentowała , a które bardzo mi się podobały się. W toku spaceru po domu i gospodarstwie pokazała mi porozwieszane obrazy, rzeźby, poustawiane meble, a także warsztat, gdzie powstają jej rzeźby. Gdy wspomniałem, że Bronisław jest znany z prężnie działającego Koła Gospodyń Wiejskich.Tak mi powiedziała. Nie jestem członkiem tego gremium , ale jest ono niezwykle aktywne.
gif

Zenobia urodziła się w Płowcach, a na stałe mieszka w Bronisławiu. Jej życiową pasją od dziecięcych lat jest obraz . Zrobiłem kilka fotek jej dzieł, tych i innych oraz wdaliśmy się w rozmowę o jej pasjach .

gif

A oto nasza rozmowa!

KS.
Twórczość malarska to Twoje hobby. Z tego co wiem pasjonowałaś się nim już od dzieciństwa. Wtedy bowiem zaczęła się Twoja przygoda z malarstwem …. I nadal trwa. Twórczość ta polegała pewnie jakimś zasadom właściwym dla poszczególnych okresów Twego życia. Myślę, że zmieniały się kierunki i różnorodności namalowanych obrazów, swoistych dzieł malarskich. Malujesz z potrzeby czy też jest to raczej uzależnienie, aby zostawić po sobie jakiś ślad, którym pójdą inni, który inni zauważą, docenią… malowanie powinno wynikać z wewnętrznej potrzeby. Zechciej powiedzieć cos o sobie?

ZS.
Od dzieciństwa byłam dzieckiem o predyspozycjach artystycznych. Każdy wschód, zachód słońca, jego promienie, pejzaż, krajobraz, przyroda, wywoływały róznorodne skojarzenia. Lubiłam jak pamietam zawsze tworzyć. Wywołujac uśmiech najblizszych. Dziś jest to i po trosze uzależnienie ale wynikajace z wewnętrznej potrzeby chwili. Sprawia mi to frajdę i przynosi zadowolenie.

KS.
Miałem okazje rozmawiać, podziwiać artystów malarzy z naszego powiatu : Aliną Miętkiewicz, Markiem Marynowskim, Aleksandrą Sas Wisłocka i innymi. Wszyscy są pasjonatami, oddającymi się bez reszty swojej pasji. Dla nich jest to odskocznia od codzienności, swoisty relaks.
Jak Ty to traktujesz?

ZS.
Podobnie traktuję swoją pasje jak wymienione osoby.

KS.
W wielu Twoich obrazach pojawia się martwa natura, motyw kwiatów, obejmujący kompozycje dobranych ze względów estetycznych lub symbolicznych. Można się w Twoich obrazach doszukać fascynacji choćby obrazami artysty flamandzkiego – Jana Bruegela Aksamitnego, jednego z pierwszych twórców malujących martwe natury, głównie z bukietami kwiatów i owocami . Zwany też Kwiatowym. Jego Bukiety stawiają go w szeregu najlepszych malarzy kwiatów. Jego obrazy wyróżniają się dokładnością, bogactwem i subtelnością kolorystyki oraz różnorodnością kwiatów. Powiedzieć śmiało można, że artysta zapoczątkował holenderską tradycję malowania kwiatów.
Zechciej podzielić się swoimi inspiracjami do poszczególnych motywów w Twoich obrazach?

3.ZS.
Inspiracją do poszczególnych motywów a zwłaszcza kwiatów, były i są piękne krajobrazy, elementy naszej wspaniałej kujawskiej ziemii. Ogladałam wschody i zachody słońca, jego promienie przenosząc je na płótno. Staram się uchwycić w obrazach co ciekawsze. Gdy ogladałam obrazy impresjonistów, ekspresjonistów czułam fakturę jaką była na ich dziełach. Od tego aż przechodziły mnie ciarki. Starałam się z tego skorzystać. Było to dla mnie inspiracją.Podobnie jak u impresjonistów w malarstwie i rzeźbie staram się dążyć do oddania zmysłowych, ulotnych momentów – "złapania uciekających chwil” a od ekspresjonistów skorzystać z wyrazistości oddziaływania na oglądającego na emocjonalną sferę jego psychiki.

KS.
W swoimi życiu namalowałaś wiele obrazów. Wiele jeszcze namalujesz. Zechciej powiedzieć, gdzie je obok swego domu prezentujesz, gdzie znajdujesz nabywców. Czy tylko w Polsce, czy też poza jej granice?

ZS.
No tak wiele powstało obrazów. Wiele z nich trafiło jako podarunki dla przyjaciół , rodziny. Wiele znalazło nabywców w kraju i poza jego granicami.

KS.
Czy malarstwo i działalność społeczna to jedyne Twoje hobby? Pokazałaś mi swój warsztat w którym powstają rzeźby. Tworzysz także stylowe meble. Przybliż ten temat.

ZS.
Praktycznie rzeźbie od dziecka. Ale były to rzeźby w piaski itp. W drewnie zaczęłam rzeźbić od 5 lat. Dominuję w nich ornamentyka roślinna. Listki, kiście winogrona i wiele podobnych. Od 3 lat wykonuję stylowe meble z przeznaczeniem dla swoich potrzeb domowych. Być może kiedyś zrobię coś w tej materii dla innych.
Zarówno swoje obrazy jak i rzeźby staram sie pokazywać tam gdzie mnie zapraszają. Byłam z nimi na uroczystościach : w Światnikach, Radziejowie, Płowcach, Osięcinach, Minikowie.

KS.
KGW w Bronisławiu jest niezwykle prężnym kołem skupiającym wielu pasjonatów. Myślę, że warto abyś podzieliła się swoimi refleksjami na ten temat.

ZS.
Nie jestem członkiem tego gremium , ale jest ono niezwykle aktywne.

KS.
No tak. Wiele tu sie dzieje. W kilku słowach warto wspomnieć. Bronisław – wieś w Polsce położona w województwie kujawsko-pomorskim, w powiecie radziejowskim, w gminie Dobre. To także Parafia pw. św. Bartłomieja Apostoła w Bronisławiu, istniejący tu kościół murowany wybudowany w latach 1870-1876.. Według źródeł parafialnych początki parafii datowane są na XII wiek, na lata około 1125 – 1127 roku, związane są z działalnością Zakonu Norbertanek.

To miejscowość o niezwykle dynamicznie działającym KGW.


Koło Gospodyń Wiejskich w Bronisławiu powstało w 1956 roku z inicjatywy nauczycieli – państwa Gronkowskich. Od lat organizowano tu wycieczki krajoznawcze, kursy garmażeryjne, zabawy dochodowe . Życie kulturalne na wsi toczyło się zawsze wokół KGW. Wokół koła odbywała się i odbywa się integracja mieszkańców, tu dba się o kulturę, dziedzictwo kulturowe i kulinarne, to dbałość o wszechstronny rozwój kobiet, odbywają się szkolenia z wizażu, stylizacji, samoobrony, florystyki a także przedsiębiorczości. Szczególne znaczenie ma miejsce w zakresie przekazywania zwyczajów dbałość o produkty tradycyjne. Warto wspomnieć takie wyroby jak: ‘’Świąteczną Kujawską Szynkę z Kością’’ ‘’Mniszek Bronisławski” oraz „Czarninę Kujawską’ i inne.

To tu działa Amatorski zespół “Bronisławianki” stanowiący integralna częśćKGW w Bronisławiu działającego aktywnie od ponad pół wieku, powstał w 2011 roku. Ta grupa powstała spontanicznie z potrzeby serca.

Pisałem o tym na tym portalu.Tutaj:
http://wloclawskie24.pl/articles/12823-migawki-z-wystepow-zespolu-bronislawianki

To w Bronisławiu mieszka Zbigniew Kiszka. Na Kujawy przybyły z Pałuk ponad 30 lat temu. Osiedlił się w powiecie radziejowskim w gminie Dobre w miejscowości Bronisław. Zbigniew Kiszka , w powiecie radziejowskim i nie tylko w nim od lat pokazuje swój kunszt rzeźbiarski.

if

Tak mówi
„“Dłuto uporczywie zanurzam w materię i rzeźbię – to moja pasja – moje życie”.

Pisałem o nim wielokrotnie na tym portalu tutaj.

gif

W Miejsko-Powiatowej Bibliotece Publicznej w Radziejowie w czytelni wyeksponowano wyroby Karoliny Kosmali. Jest to wystawa " Wyczarowane spod igły i szydełka" – haftów pani Karoliny .Pani Karolina Kosmala pochodzi z Kotliny Sandomierskiej, która jest największym makroregionem Podkarpacia Północnego . Cała kotlina Sandomierska znajduje się w dorzeczu Wisły, do której uchodzą rzeki karpackie: Raba, Dunajec, Wisłoka i San z Wisłoką.Karolina Kosmala urodziła się w Chmielowie koło Tarnobrzega w rodzinie , w której tradycje hafciarskie przekazywane były z pokolenia na pokolenie.Ma to miejsce także dziś, bowiem obie córki Pani Karoliny - Teresa Gadzinowska i Alina Barnaś oraz wnuczki Magdalena i Agnieszka mają "złote ręce" i kontynuują tradycje rodzinne mimo, że profesje Pań dalekie są od etnografii czy plastyki.( Wnuczki Pani Karoliny - Magda - lekarz weterynarii i Agnieszka - prawniczka).W Miejsko-Powiatowej Bibliotece Publicznej w Radziejowie w czytelni wyeksponowano wyroby Pani Karoliny Kosmali. Jest to wystawa " Wyczarowane spod igły i szydełka" – haftów Pani Karoliny .Wystawę można oglądać w czytelni radziejowskiej biblioteki od 1 do 31 Marca 2013r.

Album fotek tutaj:

 

Pani Karolina Kosmala od 14 lat mieszka w Radziejowie. Powodem opuszczenia rodzinnego Tarnobrzega była chęć zamieszkania bliżej córek. Zwłaszcza Teresy mieszkanki Płowek, która wraz z mężem poznanym na studiach rolniczych osiadła w prowadzonym z powodzeniem gospodarstwie.Obie Panie - Karolina i Teresa prowadziły w Radziejowskim Domu Kultury kurs haftu, który cieszył się dużym powodzeniem wśród pań nie tylko z Radziejowa i okolic.(Niestety zaprzestały tej działalności z powodu braku funduszy w RDK... !!!)Karolina jest osobą bardzo pracowitą. Haftuje także obrazy, które zapełniają ściany jej mieszkania, podziwiane nie tylko przez rodzinę ale także znajomych , no i męża - Wojciecha.Oboje Państwo Kosmalowie dzięki swym pasjom( Pan Wojciech od lat śpiewa w chórze "Largo" , wcześniej grał w orkiestrze Kopalnianej w Tarnobrzegu) mogli w łatwiejszy sposób zaaklimatyzować się w Radziejowie, wbrew obiegowej opinii, że "starszych drzew się nie przesadza..."

Poetka Małgorzata Pietrzak z Dębianek, oraz autorka obrazów malarstwa a także poetka Alina Miętkiewicz z Piotrkowa Kujawskiego oraz Tomasz Cybulski z Osięcin, którego oprawę muzyczną stanowią utwory w jego wykonaniu  występują na wielu spotkaniach razem.

gif

gif

Każdy z wykonawców porywa pięknem swego kunsztu, a jest to zespół cech: proporcja kształtów, harmonia barw, dźwięków, który sprawia, że coś się podoba, budzi zachwyt. Piękno to także wysoka wartość moralna wykazywana przez daną osobę. 

gif

Na spotkaniach malarsko-poetycko-muzycznym Małgorzata Pietrzak prezentuje szereg pięknych swoich wierszy. Jednym z nich był wiersz "KOBIETĄ BYĆ". Licznie zgromadzeni widzowie gromkimi brawami nagradzają jej recytacje.  Nie tylko imponują pięknem swoich wierszy, obrazów ale czarują urodą i kobiecością co widać na fotkach.

gifgif

gif

gif

gif








 





projekt i wykonanie : Karol Szmagalski 2013.05.24 godz.11,oo gif
kujawy2008

gif
gif
Zygmunt Dmochowski

Trzynaście wersów pamięci

Powracam myślą do tamtego małego Miasteczka
na zgrzebnej górze pooranej zmarszczkami czasu
szamoczącego się w przetokach czerwieni i czerni
kujawskiego Benares  tabernakulum żaru
z początku drogi wyboistej do Elidy
Moje myśli dotykają spraw które umarły:
Potarganych Aniołów płonących na wichrze
Wielopola figur woskowych i arlekinów
przemycającego się wśród kamieni Boga
szaleńców rozsadzających spojenia ciszy
przyjaźni żyznej jak pszeniczny czarnoziem Płowiec
rozstania za cenę połowy człowieczej śmierci

Ebok pobierz

gif

Przed laty grupa opolskich poetów i nie tylko nawiedziła ziemię radziejowską. Byli to tacy znakomici przedstawiciele, jak: Zygmunt Dmochowski, Harry Duda, Wiesław Malicki, Adam Tański, Małgorzata Pietrzak, Bogdan Lisowski, Marzena Lewandowska, Krystyna Sarnowska. Każdy z nich napisał wiersze związane z tym pobytem, a które znalazły się w wydanym tomiku – “Byłem z poezją na Kujawach”. Przeglądam to wydanie – wiersze są wspaniałe i zawierają wiele spraw skorelowanych z naszym rejonem, z naszą „Małą Ojczyzną”.

Więcej tutaj:

gif

emeryci2010

(Wisława Szymborska)
 " Jak się czuję "

Kiedy ktoś zapyta jak się czuję.
Grzecznie mu odpowiem, że dobrze, dziękuję.
To że mam artretyzm to jeszcze nie wszystko.
Astma, serce mi dokucza i mówię z zadyszką.
Puls słaby, krew moja w cholesterol bogata.
Lecz dobrze się czuję jak na moje lata.                       

Bez laseczki teraz chodzić już nie mogę.
Choć zawsze wybieram najłatwiejszą drogę.
W nocy przez bezsenność bardzo się morduję
ale przyjdzie ranek. znów dobrze się czuję.
Mam zawroty głowy, pamięć figle płata.
Lecz dobrze się czuję jak na swoje lata.                     

Z wierszyka mojego ten sens się wywodzi.
Że kiedy starość i niemoc przychodzi.
To lepiej się zgodzić ze strzykaniem kości
I nie opowiadać o swojej starości.
Zaciskając zęby z tym losem się pogódż.
I wszystkich wokół chorobami nie nudź.                     

Powiadają starość okresem jest złotym.
Kiedy spać się kładę zawsze myślę o tym.
"Uszy" mam w pudełku,
"Zęby" w wodzie studzę,
"Oczy" na stoliczku zanim się obudzę.
Jeszcze przed zaśnięciem ta myśl mnie nurtuje.
Czy to wszystkie części które się wyjmuje??
                       

Za czasów młodości (mówię bez przesady)
Łatwe były biegi, skłony i przysiady.
W średnim wieku jeszcze tyle sił zostało.
Żeby bez zmęczenia przetańczyć noc całą
A teraz na starość czasy się zmieniły.
Spacerkiem do sklepu, z powrotem bez siły.                       

Dobra rada dla wszystkich którzy się starzeją.
Niech zaciśną zęby i z życia się śmieją.
Kiedy wstaną rano "części" pozbierają.
Niech rubrykę zgonów w prasie przeczytają..
Jeśli ich nazwiska tam nie figurują.
To znaczy ze zdrowi i dobrze się czują.

gif

Towarzystwo Miłośników Kujaw

gif

kujawy2010

gif



aktualizowano: 2015.05.16  godz. 12,oo